Strona Główna Aktualności Nieśmiertelny Rolex Oyster Perpetual Milgauss

Nieśmiertelny Rolex Oyster Perpetual Milgauss

1947

Po 60 latach boju z magnetyzmem zegarki Rolex Milgauss nadal świetnie prosperują

W zeszłym roku, w kręgach miłośników zegarków, krążyły niewesołe pogłoski, jakoby Rolex był o krok od pogrzebania Milgaussa, jednego z antymagnetycznych modeli wykreowanych w ostatnich 60 latach. O zegarku Rolex Oyster Perpetual Milgauss nigdy wprawdzie nie mówiono w spokojnym tonie, zarezerwowanym dla Daytony, Submarinera i innych, ale od kiedy odrodził się w 2007 roku, rzeczywiście zyskał wiernych fanów pomiędzy nabywcami lubiącymi mniej rozpoznawalne modele Rolexa.

Mimo to, wydawało się, że owe krążące plotki miały pewne podstawy. Odkąd Omega ogłosiła, że posłała antymagnetyczne wartości Milgaussa do zagarmistrzowskiego lamusa, dzięki technologii 15,000 gausów, 1-gausowy, wieloletni, antymagnetyczny talizman stał się przestarzały. Pogląd, że pojawianie się w 2013 roku Omegi Seamaster, mogło podrażnić profesjonalistów z Rolexa do tego stopnia, że mieliby porzucić zegarek opracowany przez naukowców z CERN (Conseil Européen pour la Recherche Nucléaire), pozostaje uzasadnioną hipotezą. A byłaby to wielka szkoda. Milgauss to znakomity zegarek, który swej klasie zawdzięcza bardzo pozytywny odbiór miło zaskoczonej publiczności, na zeszłorocznych targach w Bazylei. 

Zegarek Rolex Milgauss Z-blue, ze swoją skrzącą się głęboko niebieskim turkusem, promienistą tarczą oraz markowym zielonym szkiełkiem szafirowym glace verte, okazał się jednym z hitów imprezy. Wciąż jednak może być traktowany jedynie jako substytut w estetycznie ujmującej oprawie – cała technologia pod i na tarczy pozostała bowiem taka sama jak wcześniej. Zaczynając od nadstopu stali nierdzewnej 904L i sprężyny włosowej Parachrom (która posiada osobne właściwości antymagnetyczne), po antymagnetyczną tarczę, która chroni mechanizm automatyczny przed odziaływaniem pola magnetycznego, wytwarzanego przez nasze komputery, smartphony i artykuły gospodarstwa domowego, jest to nadal znajomy pakiet. A jednak przyglądamy mu się z zainteresowaniem. 

Wielu uważa, że genewska marka pracuje za kulisami nad zegarkiem ze znacznie udoskonalonym systemem antymagnetycznym (i nikt nie twierdzi, że tak nie jest), ale tymczasem, zanim miłośnicy czasomierzy wyleją dziecko z kąpielą, Rolex Milgauss Z-blue to model, który warto wypróbować. Ceny zaczynają się od 5,500£.  

Ola Schymalla

 

Źródło i zdjęcia:

The Jewellery Editor

BRAK KOMENTARZY

Odpowiedz