Strona Główna Ciekawostki Złoto na kilogramy, czyli Gold Souk

Złoto na kilogramy, czyli Gold Souk

4232

Kiedy byłam mała, mama czytała mi fantastyczne bajki o bogatych szejkach i krainach, w których wszystko wykonane jest ze złota i diamentów. Rzeczywistość jest jednak bardziej prozaiczna, okazuje się bowiem, że „złota kraina” to jedynie piękna fantasmagoria. Nie istnieje Eldorado, nie ma „złotych domów”. Tak przynajmniej myślałam do momentu, gdy nie zobaczyłam Gold Souk – targu ze złotem w Dubaju. To miejsce jedyne w swoim rodzaju.

Złoto sprzedaje się tu na kilogramy, a targowe uliczki pełne są sklepów z tym szlachetnym kruszcem. Tu złoto można kupić pod każdą postacią – jako pierścionki, naszyjniki, bransolety, różnego rodzaju akcesoria czy sprzęt codziennego użytku. Złoto, jak cola colę, można kupić również w automacie, w postaci sztabek. Można nawet wykonać sobie tatuaż ze złota!
W tym mieście znajdziemy także największy złoty pierścionek świata – ważący bagatela 63 kilogramy. Rekord ten został oczywiście wpisany do księgi Guinnessa. Sam pierścionek został wykonany z 21-karatowego żółtego złota.
Niegdyś pustynia, dzisiaj synonim luksusu
Dubaj dzięki swojemu położeniu geograficznemu, na styku szlaków z Bliskiego Wschodu i Indii, stał się dobrym punktem handlowym. W dawnych wiekach liczni kupcy przybywali do tego bajecznego miasta, by nabyć przyprawy, korzenie, a także złoto.
Dubaj nie zawsze był „złotym miastem”. Niegdyś znajdowała się tu mała osada, otoczona dokoła pustynią, a jej mieszkańcy trudnili się poławianiem pereł. Obecnie to jedno z najszybciej rozwijających się miast świata i centrum gospodarcze Bliskiego Wschodu.

Największy rozkwit handlu złotem w Dubaju przypadł na lata czterdzieste ubiegłego wieku, kiedy to wprowadzono politykę wolnego handlu, która zachęciła przedsiębiorców z Iranu oraz Indii do prowadzenia interesów w tym właśnie mieście.
Gold Souk – „złote serce wielkomiejskiej Arabii”
Słynny targ złota znajduje się w jednej z najstarszych dzielnic Dubaju – Deirze. I dla wielu ludzi stanowi synonim arabskiego luksusu i bogactwa. To nie tylko prawdziwa ziemia obiecana dla jubilerów, ale także prawdziwy raj dla klientów. Targ złota przyciąga rzesze turystów nie tylko ze względu na ogromy wybór biżuterii, ale także ze względu na swą niepowtarzalność. To jedyne takie miejsce na świcie, zwane „sercem wielkomiejskiej Arabii”. Można tu poczuć prawdziwego ducha dawnych czasów.

Na targowisku znajdziemy wystawców niemal z całego świata. W ponad 350. sklepikach zobaczymy złoto włoskie, arabskie, a nawet indyjskie. Gold Souk składa się z dwóch części: starej i nowej. Oba znajdują się w tej samej dzielnicy. W nowszej części prócz arabskich jubilerów znajdziemy znane na całym świecie biżuteryjne marki. Jak szacują eksperci każdego dnia na dubajskim targu znajduje się blisko 10 ton złota.
Podstawowa zasada: należy się targować
Na arabskich targowiskach, nie tylko tych ze złotem, obowiązuje jedna zasada – zawsze należy się targować. W wielu arabskich krajach klient, który się nie targuje obraża sprzedawcę. Ceny mogą być nawet trzykrotnie zawyżone. Dlatego też, jak to na prawdziwym bazarze bywa i tu można ze sprzedawcą „podyskutować” o cenie. Dzięki temu można kupić wymarzony towar nawet o 30 procent taniej.
Ceny złota wahają się w zależności od tego czy dany pierścień albo bransoleta zostały wykonane ręcznie czy maszynowo. Na dubajskim targu przeważa złoto 18- karatowe, rzadziej spotykamy 22- i 24- karatowe. Pomimo tego, że wybór złotych drobiazgów jest ogromy, to i tak najważniejsze jest życzenie klienta. Jeśli nie zadowoli nas żaden naszyjnik ani pierścień, jeśli ani klasyczne ani nowoczesne fasony biżuterii nie będą nam odpowiadać i nie przypadną nam do gustu, wówczas jubiler od ręki wykona upragnione przez nas „złote cudo”. W Dubaju to żaden problem.

Prócz złota na targu można oczywiście kupić kamienie szlachetne takie jak diamenty, rubiny, szmaragdy czy opale. Pamiętać należy jedynie o tym, by szlachetne kruszce i kamienie kupować w sklepach przy głównych uliczkach. Raczej unikać sprzedawców, którzy chcą sprzedać złoto „po specjalnej cenie”.
Aurelia Sawicka

fot. juergenheld.de/ blogofasia.com/ finance-advices.tk

BRAK KOMENTARZY

Odpowiedz