Rolex Daytona – spokojnie to nie wyścig

    1479

    Rolex Daytona to jeden z najbardziej poszukiwanych przez kolekcjonerów zegarków na świecie

    Początki, jak to zwykle bywa nie zwiastowały specjalnego sukcesu tego modelu Rolexa. Od momentu pojawienia się w sprzedaży na początku lat 60-tych nie cieszył się on specjalnym zainteresowaniem kupujących. "Exotic Dial Daytona" – bo tak brzmiała jego oryginalna nazwa – kosztował wówczas 300 dolarów i zalegał na sklepowych półkach. Jego nazwa pochodziła od Daytona Beach na Florydzie, przy której mieszkali najlepsi kierowcy startujący w najbardziej prestiżowych w USA wyścigach samochodowych. Zegarki były popularne w środowisku kierowców wyścigowych, ze względu na ich przydatność w obliczaniu średniej prędkości okrążenia. Obecnie cena tych pierwszych modeli osiąga na rynku kolekcjonerskim kwoty 150,000 dolarów.
    Jaki jest sekret tego ogromnego sukcesu?
    Sekret tego sukcesu ma imię, nazwisko i gwiazdę w Alei Sław w Hollywood…

    W 1969 r. Paul Newman – bo o nim mowa – zagrał rolę kierowcy wyścigowego w filmie „Zwycięstwo”, jak twierdzą niektórzy kolekcjonerzy tego modelu, właśnie w tym filmie na ręku aktora pojawił się po raz pierwszy Rolex Daytona. Bliższa prawdy historia mówi, że na plakacie reklamowym, który pojawił się w jednym z włoskich czasopism widać na ręku Paula Newmana Rolexa Daytonę. Kasowy sukces filmu oraz fakt, że Paul Newman był w tamtych czasach jedną z ikon popkultury, wyznaczającą aktualne modowe trendy sprawił, że olbrzymia liczba mężczyzn na całym świecie zapragnęła mieć taki sam zegarek jak on. Nabiera to dodatkowego znaczenia, gdy weźmiemy pod uwagę fakt, że Paul Newman podobnie, jak inni ówcześni gwiazdorzy Hollywood, tacy jak Steve McQueen czy James Dean został owładnięty przez demona szybkości i w 1972 r. sam rozpoczął starty w wyścigach samochodowych, odnosząc znaczące sukcesy. Rolex Daytona doskonale pasował do wykreowanego przez nich imagu twardego outsidera, który zdaje się nieustannie wahać pomiędzy miłością do swojej dziewczyny i do swojego samochodu.

    W niezwykłej historii tego zegarka zadziwiać może spokój firmy Rolex, która mimo iż Paul Newman przez 30 lat swego życia wszędzie pojawiał się z zegarkiem Rolex Daytona na ręku, to nigdy nie otrzymał od tej firmy propozycji, aby został twarzą ich najbardziej kultowego modelu. Firma Rolex nigdy oficjalnie nie zatwierdziła również nazwy "The Paul Newman Daytona", którą zegarkowi nadali miłośnicy i kolekcjonerzy. Rolex od początku lat 60-tych, gdy model Daytona był jednym z najgorzej sprzedających się modeli, nie reklamował tego zegarka, a na przestrzeni lat zaspokajał jedynie 80% popytu na ten model. Pomiędzy 1990 r. a 2008 r. w USA wchodząc do autoryzowanego salonu Rolexa i składając zamówienie na model Daytona należało liczyć się z tym, że czas oczekiwania wynosi 3 lata…
    Paradoksem jest, że właśnie ten spokój i precyzja pozwoliły na powstanie zegarka, który stał się punktem odniesienia dla emocji i szybkości wyścigów Daytona.

    Autor: Marcin Libelt
    Źródło informacji i fotografii: rolexblog.blogspot.com, theclassicgentleman.net

    BRAK KOMENTARZY

    Odpowiedz