Strona Główna Aktualności Co tworzy prawdziwego twardziela?

Co tworzy prawdziwego twardziela?

1462

Arogancko przystojny. Czarująco uwodzicielski. Niesłychanie błyskotliwy. I do tego zawsze świetnie ubrany. Bond. James Bond. Bierzemy pod lupę najbardziej dystyngowanego z agentów Jej Królewskiej Mości, dla którego świat to za mało.
Co kojarzy się z Agentem 007? Piękne kobiety. Martini z wódką, wstrząśnięte niemieszane. Wspaniały Aston Martin. I oczywiście zegarek. Ale nie byle jaki!  To, co nosi na nadgarstku najsłynniejszy Agent świata to chronometr z najwyższej półki. I to nie tylko dlatego, że zwykle ma w sobie zamontowany laser, GPS, lokalny komputer łączący się z wyrzutnią pocisków i jak twierdzą złośliwi – nawet parasol. James Bond zawsze ma zegarki od najlepszych.

Na początku był… ROLEX
Ian Fleming, autor książek o nieustraszonym agencie, wspomina, że Bond nosił Rolexa. Tej marki trzymają się wiernie twórcy filmowi, stawiając na model Submariner.



Wyposażony w szereg ciekawych funkcji, nie tylko dodaje elegancji Agentowi, ale również nieraz wybawia go z opresji. Rolex jest z Bondem niezmiennie przez dziewięć produkcji aż do roku 1974. Ponownie pojawia się na nadgarstku 007 po 13 latach w W obliczu śmierci i Licencji na zabijanie.

Rola drugoplanowa HAMILTON PULSAR
Nieznaczącą rólkę, acz godną odnotowania, zagrał również Hamilton Pulsar P2 2900 LED u boku wspomnianego Rolexa.

Bond miał go przez chwilę w Żyj i pozwól umrzeć. Zegarek nie miał żadnych dodatkowych funkcji, ale odzwierciedlał zmiany w technologii elektronicznych zegarków.

Czas na… SEIKO

Seiko pojawia się w Szpiegu, który mnie kochał na nadgarstku Rogera Moora i choć nie zachwyca designem, robi furorę wśród gadżeciarzy.

Ma wbudowaną drukarkę taśmy, na którą Bond dostawał komunikaty (komórki nie były tak popularne jak dziś). Z filmu na film, Seiko dodaje nowsze opcje do czasomierzy. W Ośmiorniczce 007 używa zegarka z mikrofonem i urządzeniem naprowadzającym, pozwalającym odnaleźć Jajko Faberge. Seiko robi na widzu coraz większe wrażenie.

Współczesny Bond stawia na… OMEGĘ
Omega ma premierę w 1995 roku na ręku Pierce’a Brosnana w GoldenEye i od razu robi wielką karierę.

Laser? Phi! Jest nawet urządzenie do detonacji materiałów wybuchowych. To nie wszystko! Omega Seamaster ma także wysuwany na odległość 50 stóp hak abordażowy, który oczywiście ratuje Bondowi życie.
Czym zaskoczy Bond w nowych odsłonach? Może warto posłuchać złośliwych i jakoś sprytnie pokombinować z parasolem?

Fotografie firmowe
Autor: KS

BRAK KOMENTARZY

Odpowiedz