Strona Główna Ciekawostki Biżuteryjny savoir-vivre

Biżuteryjny savoir-vivre

1264

Po zakupie wymarzonej broszki czy naszyjnika warto zastanowić się, jak odpowiednio go wyeksponować. Choć zazwyczaj kierujemy się własną intuicją i wyczuciem estetyki, warto mieć w pamięci prawidła zawarte w podręcznikach savoir-vivre. Określają one zasady dobierania biżuterii noszonej w pracy, na wieczornych przyjęciach czy w codziennych sytuacjach.
Pierwsze przykazanie wszystkich podręczników dobrych manier to oczywiście najwyższa jakość i klasyczna elegancja. Drugie: prostota i skromność. Trochę co innego oznacza to jednak w każdej z wymienionych powyżej sytuacji.
Najbardziej restrykcyjne zasady obowiązują w pracy. Biżuteria powinna być ograniczona do minimum, najbardziej skrajni eksperci polecają wręcz zakładanie tylko jednej ozdoby. Jeżeli decydujemy się na większą ilość, powinny być one idealnie do siebie dopasowane. Ważna jest również skromność, najlepszym rozwiązaniem jest więc biżuteria wykonana ze srebra, platyny, czy białego złota. Również kamienie powinny być jasne i raczej niewielkie. Dzięki temu biżuteria nie będzie rzucać się w oczy, pozostając dyskretnym i eleganckim dodatkiem Co równie ważne, nie będzie ona w żaden sposób przeszkadzać w pracy, wydając dźwięki przy każdym ruchu ciała.
Chociaż zasady etykiety wymagają ograniczenia ilości zakładanej jednorazowo biżuterii, warto mieć sporą kolekcję. W dobrym tonie bowiem jest odświeżanie kreacji codzienną zmianą eleganckich ozdób – choć mają byś skromne i dyskretne, nigdy przecież nie pozostają niezauważone.
Również na oficjalne, wieczorowe spotkania odradzamy bardzo bogate i skomplikowane elementy biżuterii. Choć przy tej okazji spokojnie można sobie pozwolić sobie na większą ilość ozdób (na przykład naszyjnik, kolczyki i bransoletka), nadal należy pamiętać o zachowaniu powagi i prostoty stroju. Wieczorowe komplety pozwalają na większą fantazję w materiałach, z których wykonana jest nasza biżuteria. Przy tej okazji możemy zdecydować się nie tylko na żółte złoto, ale również sporą rozmaitość większych, kolorowych kamieni. Najbardziej pożądane są jednak w tej sytuacji diamenty.
Jaką biżuterię można zakładać w nieoficjalnych sytuacjach? Tu już zasady są o wiele mniej sztywne. Można pozwolić sobie na większe i bogatsze ozdoby, przyciągające wzrok naszych rozmówców. Awangardowa w formach broszka czy naszyjnik mogę nawet zdominować cały nasz strój – pod warunkiem jednak, że będą jedynym elementem biżuterii, na jaki zdecydujemy się tego dnia. Dość kontrowersyjna pozostaje kwestia ozdób wykonanych ze sztucznych materiałów. O ile w ostatnich dziesięcioleciach ich popularność wzrosła na tyle, że niektórzy dopuszczają ich noszenie, to wciąż budzi ona raczej negatywne skojarzenia. My radzimy sporą ostrożność i pozostanie wiernym szlachetnym kruszcom.
W każdej z opisanych powyżej sytuacji obowiązują również uniwersalne zasady. Kategorycznie zabronione jest łączenie ze sobą różnych metali – jeżeli zakładamy srebrne kolczyki musimy zachować konsekwencję i dobrać do nich również srebrną bransoletkę. Etykieta nie pozwala również na noszenie więcej niż jednego pierścionka – może zostać to uznane za pretensjonalne podkreślanie bogactwa.
Choć obwarowane sporą ilością nakazów i zakazów, zgodne z etykietą noszenie biżuterii pozwala kobietom na podkreślenie swojej indywidualności. Czy tak samo rzecz ma się z męskimi ozdobami?
Tu znów zdania są podzielone. W oficjalnych sytuacjach najbezpieczniej jest ograniczyć się do spinek do mankietów. O ile spinka do krawata pozostaje dopuszczalną ozdobą, zwolennikom ortodoksyjnej elegancji kojarzy się ona jedynie z wojskowym uniformem. Równie kontrowersyjnym dodatkiem pozostaje sygnet – określenie, czy może być on uznany za intrygująca ozdobę, czy też nosić go powinni wyłącznie potomkowie szlacheckich rodów pozostawiamy więc naszym czytelnikom.
Tylko uroczyste okazje pozwalają panom na noszenie innych ozdób. Nieodłącznym dodatkiem do fraka powinien być zegarek kieszonkowy na eleganckim łańcuszku, noszony w lewej kieszeni kamizelki lub spodni. Dodatkowo kołnierz koszuli fraka zapięty powinien być na (najlepiej) perłowe spinki.
Poza bransoletą od zegarka to już wszystkie z dopuszczanych przez etykietę elementów męskiej biżuterii. Nie musimy chyba wspominać o złotych łańcuchach, bransoletach czy naszyjnikach – te bez wątpienia nie sprawdzą się w żadnej sytuacji.
Jak widać więc, normy wyznaczone przez savoir-vivre są dość restrykcyjne i nie pozwalają na zbytnie popuszczanie wodzy wyobraźni. Nie oszukujmy się jednak – współczesny świat oferuje nam wiele sytuacji, w których zrezygnować możemy z tak sztywnych zasad. Żeby móc grać z konwencją, najpierw trzeba ją jednak dobrze poznać.
Na zakończenie pozostaje nam tylko zaprosić do zapoznania się z naszą ofertą – zarówno miłośników, jak i przeciwników tak sztywnych norm w doborze biżuterii.
Źródło: www.savoir-vivre.com.pl http://savoir-vivre.wieszjak.pl
Fot. www.modernbizu.eu

Opracowała: Aleksandra Tokarska

BRAK KOMENTARZY

Odpowiedz